Czy jeszcze ktoś pamięta od kogo w kampanii wyborczej na początku 2018 roku płynęły słowa o wzajemnym szacunku, poszanowaniu prawa i jawność finansów publicznych? Chyba przypominać nie musimy?

Okazało się, że osoba ta w pierwszych miesiącach urzędowania, wbrew kilkunastu orzeczeniom sądowym, postanowiła w przypadku osób fizycznych, anonimizować dostępne na BIP rejestry umów cywilnoprawnych podpisywanych z Gminą, a jawności środków publicznych kazała szukać nam w swoich kubełkach na śmieci. 

Fot.:Facebook

Teraz okazało się, że doszła kolejna sprawa w której sąd był odmiennego zdania i kolejne dokumenty powinny być jawne, ale nie są i podejrzewamy, że jeszcze długo nie będą.

Przypomnijmy tylko, że sprawa dotyczyła mieszkania komunalnego w którym wójt wraz z małżonką mieszkają już od prawie 29 lat, płacąc za nie, z ujawnionych w ostatnim czasie dokumentów 129 zł czynszu za miesiąc. Po ujawnieniu tej informacji, do naszej redakcji zgłosił się anonimowy informator, który zasugerował nam, abyśmy zapytali się również o opłaty za media płacone przez lokatorów, ponieważ z jego wiedzy nie były wcześniej naliczane. 
W związku z tym złożyliśmy zapytanie do prezesa PKN, który udzielił nam wyczerpującej odpowiedzi informując również, że rozliczanie zużycia wody i ogrzewania należą do dyrektora szkoły. Postanowiliśmy więc złożyć zapytanie i do niego.
W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, że nie są to dane publiczne, a ponieważ się z tym nie zgodziliśmy, złożyliśmy wniosek, aby rozstrzygnął to sąd.

Prawie po 9 miesiącach, 18 grudnia 2018 roku, na posiedzeniu niejawnym w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym odbyła się sprawa, na której sąd zadecydował, że pani dyrektor dopuściła się bezczynności prawa, chociaż bez jego rażącego naruszenia, a żądane informacje, jak najbardziej stanowią informację publiczną i powinny być udostępnione w ciągu 14 dni od prawomocnego wyroku. Niestety, na ten przyjdzie chyba jeszcze nam poczekać, ponieważ Gmina już poinformowała, stosując masę różnych manipulacji, że do wyroku zostanie złożona skarga kasacyjna.

Fot.:Facebook



Już pierwsze zdanie pytające jest czystą manipulacją: Czy nauczyciele lub inni pracownicy będą musieli upubliczniać swoje wynagrodzenie? Jak na razie, to nikt nie pytał o wynagrodzenie nauczycieli, czy pracowników, a pytanie dotyczyło rozliczenia opłat za media między szkołą, a jej lokatorami. Jeżeli pani dyrektor dopuściła do tego, że opłaty za wodę i ogrzewanie nie były rozliczane z lokatorami, to naraziła budżet szkoły na straty, a to już jest sprawa publiczna, ponieważ pieniądze te można by było dopłacić do innych potrzeb szkolnych, czy nawet ufundować dzieciom darmowe obiady. Czy oprócz tego, że wójt z małżonką płaci 129 zł czynszu, to jako mieszkańcy Gminy, mamy mu jeszcze opłacać media? 

Kolejną manipulacją oraz demagogią są ostatnie zdania:
"Czyli po pierwsze - prywatne opłaty za media dokonywane na podstawie imiennie wystawionych faktur zamieszkanie komunalne, służbowe, socjalne itp. są wg sędziego środkami publicznymi. 1/3 ludzi w Polsce (zamieszkująca mieszkania komunalne) powinna mieć świadomość, że płacąc za prąd lub śmieci z własnej kieszeni tak naprawdę dysponuje w tym momencie środkami publicznymi nie prywatnymi.
Po drugie –
nauczyciel, pielęgniarka, policjant, urzędnik, właściwie każdy pracujący w tzw. budżetówce jest osobą publiczną i podobnie jak np. Minister, czy Wójt powinien ujawnić swoje dochody. Mamy tu do czynienia z precedensem,

który może sporo namieszać w polskim orzecznictwie.
Tu również nikt nie pyta o rozliczenia, faktury osób prywatnych, tylko czy były i czy prawidłowo były rozliczane finanse publiczne. Takie osoby jak wójt, czy jego małżonka mogą zamieszkać w mieszkaniu prywatnym z użyczeniem najmu, albo wziąć kredyt i wybudować sobie dom. Nikt ich wtedy nie będzie pytał o prywatne faktury. Jeżeli jednak korzystają ze środków publicznych, to muszą liczyć się z ich jawnością.
Nie jest też prawdą, że wymienione osoby stają się publicznymi. Nic takiego w wyroku nie znajdziemy. Znajdziemy za to zdanie w którym sąd tłumaczy, iż dyrektor szkoły wykonuje zadania publiczne, jest uprawniony do działania w formie władczej w zakresie organizacji i zasad funkcjonowania szkoły w tym gospodarowania jej mieniem, dlatego jest obowiązany do udostępniania informacji publicznej.

Inną sprawą jest także dodatek mieszkaniowy o który również pytaliśmy. Jeżeli lokatorka mieszkania komunalnego, czy w tym wypadku, jak to tłumaczy wójt nauczycielskiego, pobierała takie świadczenie, to mogło tu dojść do poważnego naruszenia prawa, a to również, jest już sprawa publiczna, ponieważ w grę wchodzą finanse publiczne.  

Wyrok sądu oczywiście publikujemy w całości. Można go pobrać klikając na niebieski link: Wyrok sądu